Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi exocet z miasteczka 3city. Mam przejechane 21889.63 kilometrów w tym 10073.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 119777 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy exocet.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

zawody

Dystans całkowity:1278.05 km (w terenie 1212.68 km; 94.89%)
Czas w ruchu:81:03
Średnia prędkość:15.77 km/h
Maksymalna prędkość:66.00 km/h
Suma podjazdów:29614 m
Maks. tętno maksymalne:193 (104 %)
Maks. tętno średnie:172 (94 %)
Suma kalorii:66869 kcal
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:44.07 km i 2h 47m
Więcej statystyk
  • DST 52.03km
  • Teren 51.40km
  • Czas 02:28
  • VAVG 21.09km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • HRmax 179 ( 99%)
  • HRavg 149 ( 82%)
  • Kalorie 1870kcal
  • Podjazdy 811m
  • Aktywność Jazda na rowerze

tpk & Family Cup Sopot

Sobota, 4 czerwca 2011 · dodano: 04.06.2011 | Komentarze 0

Cad avg 76, max 109
strefa 86 -100% 1:03:52 , Uphil 15,4 km, Max 19%

Trzy kółeczka na zawodach , jedno chyba 2,6 km, tylko 3, szkoda bo od końca drugiego dopiero złapałem dobry rytm..,
10 miejsce, słabizna, na zjazdach przegrywam ale to nie od dziś..., natomiast ponownie wystąpił symptom braku mocy. Nie wiem , bo przetrenowany się nie czuje..,
moze lekka zmiana treningu cus pomoże...

w ogniu zjazdowym ;)...

familycup sopot 2011 © exocet


a tu strategia omawiana z Maxem..

familycup sopot 2011-2 © exocet


Kategoria zawody


  • DST 51.70km
  • Teren 51.70km
  • Czas 04:41
  • VAVG 11.04km/h
  • VMAX 58.00km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • HRmax 181 ( 1%)
  • HRavg 156 ( 86%)
  • Kalorie 2601kcal
  • Podjazdy 1921m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mtb Powerade Krynica Zdr.- uzdrowisko ?!?

Sobota, 28 maja 2011 · dodano: 29.05.2011 | Komentarze 5

wtl 610
ftl 23
str 76-89 2:30:13
tov 90-100 1:53:11

Można by tylko nabazgrać , wyjebiście, mistrzostwo świata, o ja pierdole i takie podobne .
Ciężko się skupić żeby po takim maratonie wszystko jakoś poukładać i opisać, dalej nie mogę dojść do siebie żeby to ogarnąć. No to nie będzie po kolei , będzie chaos..
To co że na 8 km nie miałem już blatu, no i co z tego że od 27 do 39 km na podjazdach w większości podprowadzałem rower bo na stałe miałem ustawienie 2 - 7 a górki tylko na młynku mogłem pokonać. Trasa ..., o kurwa czy jest lepsze słowo od trasa..? Kosmiczna !! Warunki ..(?!?) ;) waruuunki - 100% MTB.

Jeszcze w piątek ciepełko, jeszcze w sobotę o 9.49 sucho , bo w nocy lekki deszczyk.., 9,50 - patrze przez okno i nie wierze, ulewa, ale nie deszczyk - leje jak z cebra, przy pensjonacie robi się momentalnie rzeczka, a do godziny "ZERO" ( znaczy 11-start) coraz bliżej.., giga wystartowało w w deszczu.. . 30 min do 11-stej lekko przestało - jadę na start. Rozgrzewka - dwa podjazdy pod górkę i już mi cieplej.
Temperatura 14-15 st , na Jaworzynie było 8 jak się później okazało, ale akurat tam było mie ciepło bardzo. Poznałem na trasie wszystkie rodzaje błota, od rzadkiego jak.... wiadomo co, przez wszystkie szczeble nie pomijając konsystencji kąpieli borowinowej, do gęstej błoto-gliny która szczelnie otaczała na stałe oponkę..:) tworząc z niej mega ciężkiego slicka.

Tu podziękuje Stwórcy co natchnął jakiegoś zioma ze Speca żeby wymyślił taka gumę jak Captain, a Che-Ewce po prostu kupie kilka piw ( wysłała mi Kapitana) - wiem że nie pogardzi.
Mimo tego cudu na przednim kole warunki były takie w niektórych miejscach że żadne opony nie trzymały, więc spektakularnie jedną konkretną kąpiel błotną zaliczyłem - noooo ale w końcu jesteś w uzdrowisku,
nie :).

Wyścig zupełnie inny od Złotego Stoku, nie chodzi tylko o pogodę, ale o długie kręte podjazdy po luźnych kamieniach, techniczne sekcje albo po papce błotnej, no dobra błoto było na całej trasie za wyjątkiem asfaltowego startu i jednego asfaltowego zjazdu.
Na wyższych partiach gęsta mgła- pomyśl sobie, robisz 3-4 albo 5 km podjazd praktycznie na młynku, wjeżdżasz na górkę na bez-tlenie, pulsometr coś dziwnego pokazuje że 102%, a tu mgła - widoczność 30-40 m, patrzysz, a we mgle ktoś przed tobą jedzie - gonisz ziomka - kurwa żeby tylko nie zgubić się w tej dziczy, jest, kurde jest strzałka , znaczy jadę dobrze - euforia, mogę już zostać w tym kolarskim Elysium ?! Nie mogę , bo trzeba zjechać - no tak zjazdy.., napisze prawdę..:( .., nie jestem mocny albo nawet dobry w zjazdowe klocki - na każdym maratonie i tak przekraczam swoje bariery strachu - w Krynicy przesunęły się daleko do przodu mam nadzieje.
Zjazdy od technicznych między drzewami jakimiś wąskimi wąwozikami po strzały w dół po wielkich łąkach, po bardzo strome błotne grzęzawiska, koleiny duże , małe, wzdłużne, poprzeczne, głazy, kamloty i konary.. . Wjechałem na jakąś łąkę, przez trawy powadzi ścieżka - wydaje się raczej płasko - spojrzałem, a tu na liczniku prawie pod 60 km - wtedy zacząłem się bać - bo to nie suchuteńki ubity i równy zjazd langowy albo asfaltowy-wejherowski.
Jedziesz na pełnym gazie po ścieżce , która jeszcze wczoraj nie istniała a tu jakiś baca właśnie owce na dół zgania. Nikt nie bluzga wszyscy czekają. Baca coś mówi , kurde po jakiemu on mówi bo nic nie rozumiem - pewnie ze zmęczenia..
Ale i tak nie obyło się bez schodzenia, albo spełzania na niektórych odcinkach.

Sprzęt - no napęd padł, na ostatnim bufecie zmarnowałem 3 l wody mineralnej - ale tylni XTR zaczął działać. Niestety manetki obrotowe przy takim błocie nie są ideałem, ale chyba większość miała problemy z napędem.
Reszta zadziałała dobrze, jedna uwaga to opon Conti X-king, na błocie na podjazdach i zjazdach są słabe, ale za to na kamieniach sobie radzi trochę lepiej, no i dobrze przyspiesza.., zresztą sam już nie wiem - w końcu zaliczyłem tylko jedną glebę...i ukończyłem Krynice


" title="krynica 2011" width="600" height="400" />

krynica 2011 © exocet



krynica 2011, © exocet


Będzie mi to chodziło jeszcze długo po głowie, tak jak napisał organizator - to nie jest turystyka na zmęczenie - tutaj ważne są przeżycia, trasa ekstremalna - wysiłek ekstremalny i radocha tez ekstremalna.
Tylko czemu te góry są tak cholernie daleko...


" title="krynica 2011 - teraz w dół .." width="600" height="400" />
krynica 2011 - teraz w dół .. © exocet



" title="Meridka już dokładnie ubłocona" width="400" height="600" />
Meridka już dokładnie ubłocona © exocet


co teraz.., Epizod III - Karpacz - jak sie wszystko dobrze w robocie ułoży.


Kategoria zawody


  • DST 44.00km
  • Teren 12.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 26.67km/h
  • VMAX 43.30km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • HRmax 180 ( 99%)
  • HRavg 170 ( 94%)
  • Kalorie 1064kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

VIII zrywka sportowa

Sobota, 7 maja 2011 · dodano: 07.05.2011 | Komentarze 5

Czyli VIII maraton Wejherowski, podobno leśny - chyba dlatego że droga asfaltowa biegła przez las.
Napotkawszy wcześniej na Bikestacie zaznajomione dziewuszki czyli Che Eeewe i E Monikę, miło sobie pogawędziwszy po imprezie. Chciałbym tu zaznaczyć że obie sympatyczne bardzo i co ważne lubią piwo. I jeszcze to że rower Che ładny ale waży chyba z 20 kg... . Niestety na trasie piaskownica, a tego to nie lubię, niestety opony Continental strasznie ch..wo się uszczelniają , więc zamiast Giga pojechałem Mega drugie kółko kręcąc na flaczku. Jednak impreza udana w 100 %, na 240 startujących wydano chyba z 60 nagród w tym rower.., jakimś parszywym pechem nic nie dostałem..
Minus - czekanie na wyniki, no ale chociaż dziewczyny się piwa opiły, Exocet -kierowca...
17/94

" title="VIII Wejherowski" width="600" height="417" />

VIII Wejherowski © exocet


Kategoria teren, zawody


  • DST 39.69km
  • Teren 39.69km
  • Czas 03:15
  • VAVG 12.21km/h
  • VMAX 57.80km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • HRmax 181 ( 1%)
  • HRavg 160 ( 88%)
  • Kalorie 1997kcal
  • Podjazdy 1565m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Stok - Powerade Maraton

Sobota, 30 kwietnia 2011 · dodano: 01.05.2011 | Komentarze 10

wtl 461
ftl 9
strefa 76-89% 0:57:33
strefa 90-100 2:10:03 :)

Nie myślałem że tak wcześnie wystartuje na maratonie w górach, a teraz się zastanawiam czemu tak późno...
W zasadzie nie ma co pisać o różnicach miedzy maratonami u Langa czy Zamany a GG, tego się raczej nie da porównać. No ale spróbujmy coś naskrobać: trasa maratonu Złoty Stok - rewelacyjna, z pierwszych 20 km - 16 czy 17km to podjazd :), zjazdy..przekroczyłem nie raz barierę mojego strachu ale i tak schodziłem po zjazdach, nie ma co słaby w tym jestem - do potrenowania ( tylko gdzie nad morzem ..? ). Na podjazdach za to nie jest źle, jednak te treningi w Dolinie Radości i na Reja coś dają.., przyznam ze start z ostatniego sektora nie jest najlepszy - już na pierwszym wzniesieniu się zablokowało bo zsiadali z roweru - ale ten maraton chciałem przejechać, przyznaje jednak że to co zdobyłem na podjazdach to na zjazdach traciłem z nawiązką, kurde wyprzedzały mnie dziewczyny, kobiety i damy ( a może 3 w jednym :) ) , nie jestem pewien ale jakaś panna mogła mnie nawet wyprzedzić na rowerze miejskim..:-). Na technicznych zjazdach łapy wysiadały i to szybko ( Faścik będę u ciebie w serwisie niedługo - klocki do wymiany ) - no to schodziłem z rowerem.., Na kilka dni przed maratonem zobaczyłem na stronie Powerade ze trasa Mega nie będzie miała 56 km tylko 39, kur.. po cholera tam jechać.., tjaa - na szybszych podjazdach średnia 12-13 , a na tych "wolniejszych" młynek i 5-6 km/h :). Dzięki wielkie dla EwyChe za przesłanie opony, którą sąsiad przetrzymał dwa dni ( kutas jeden), a ja już ja podejrzewałem że w ogóle nie wysyłała ( tera się wstydzę )..:), ostatnia ścianę jakieś 100 m podchodziłem a tak podjazdy z siodła, zestaw 2x9 sprawdził się w górach oczywiście kaseta 11-36..
Wystartowałem na ciężkich oponach 560g i 640g Speca: Sauserwind 2.0 i Captain 2,0, ale gdyby nie te gumy to jeszcze więcej bym schodził, byli i tacy jak nasz kolega - jechał na Kendach Klimax Lite no ale on chciał wygrać i "troszkę" lepiej jeździ. Nagrodą za te wszystkie podjazdy i hardcorowe single był ostatni zjazd chyba z 8 km , gdzie był dość szeroko i można było się rozbujać, tzn taki cienias jak ja mógł dokręcać na blacie ;). Kurwa napisze coś banalnego ale jak lubisz maratony i chcesz się czegoś dowiedzieć o sobie to wystartuj u Golonki..
Średnie tętno 160.., co tu gadać ZAJEBISTY MATARON, organizacja, trasa - wszystko przygotowane perfect, czapki z głów ( albo kaski ). Nie powtarzalny klimat, kto nie był niech żałuje ..

Jeszcze jedno - Grzegorz Golonko - organizator, powiedział że jak ktoś przejedzie Złoty Stok poniżej 2 godzin to na czworaka przejdzie rynek i do końca sezonu będzie mył zawodnikowi rower.., przejechało 8..
tu filmik: http://www.velonews.pl/galeria/filmy/2071-grzegorz-wypelnia-dane-zawodnikom-slowo

A tera se pomyślcie, czy Lang albo Zamana pójdą na coś takiego..:) Taka właśnie jest atmosfera na Powerade.. niepowtarzalna.

To popracowania: zjazdy, zjazdy i zamontować kołki w butach :)
Dzięki dla Moonspella

" title="jedziemy w dół" width="600" height="447" />

jedziemy w dół © exocet


Kategoria zawody, teren


  • DST 84.60km
  • Teren 84.60km
  • Czas 04:35
  • VAVG 18.46km/h
  • VMAX 45.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 183 ( 1%)
  • HRavg 153 ( 85%)
  • Kalorie 2816kcal
  • Podjazdy 799m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lepsze wrogiem dobrego... - Chodzież

Sobota, 16 kwietnia 2011 · dodano: 17.04.2011 | Komentarze 4

wtl 667
ftl 26
strefa 76-89
-tin 2:46:49
-tov 1:33:32

Pierwszy start w tym roku i mam nadzieje że limit mojej własnej głupoty został już wyczerpany..:). Chodzież Grand Fondo 84km, przewyższeń około 800 m - i to mnie troszkę zgubiło, bo generalnie podjazdy raczej jak na XC, ale nie o tym chciałem.., skoro jechałem Sopot gdzie było ponad 2 tys przewyższeń to co to dla mnie taka Chodzież !? Tjaaa, postanowiłem wieczorem tuż przed wyścigiem dopompować sobie Foxa i damper, - bo jak sprytnie zaplanowałem trasa szybka to będzie zestaw sztywniejszy i zrobimy dobry wynik.. LEPSZE WROGIEM DOBREGO... tjaaa, trasa to był JEDEN wielki korzeń, tak telepało że po bidon zdecydowałem sie sięgnąć dopiero koło 20 km.., przed 30 km stwierdziłem że odpuszczam bo mi łapy wysiadają. Poważnie, powiedziałem sobie że zjadę z Medio do bazy bo to nie ma sensu. Parę kilosów dalej ( dlaczego tak późno ?? ) zlazłem z siodełka i spuściłem powietrza z Foxa - przestawiłem odbicie i pojechałem - i dopiero wtedy zaczęło mi sie dobrze jechać , rowerek wybierał lepiej ( jeszcze damper był źle ustawiony ale na to nie było czasu ), jazda płynniejsza i już mi sie znowu chciało. Zrobiłem cały dystans z czego sie bardzo ciesze, bo mogłem po tej ładnej trasie pojechać jeszcze raz. Drugie kółko zrobiłem prawie 17 minut szybciej od pierwszego...
Open - 32 miejsce
Kat M3 - 6 miejsce

A tera tak:
- na starcie poza mła stado wygolonych nóg ;),
w 1-szym rzędzie Banachowie, Kaiser i inni wymiatacze, generalnie nie czułem sie wyluzowany w tym gronie, bo ścigać sie z zawodnikami z teamów to ja sensu nie widzę , a w Chodzieży na GF starował większość PRO.,

" title="Start Grand Fondo - Chodzież 2011-04-16" width="600" height="479" />

Start Grand Fondo - Chodzież 2011-04-16 © exocet


- druga sprawa to temperatura, wiadomo fajnie sie jeździ jak jest ciepło , no zgoda tylko ja ostatni trening robiłem w tem +5 st , w Chodzieży zaś licznik pokazywał +20, także organizm średnio przystosowany, już pod koniec dojazdówki asfaltowej miałem lekka zadyszkę..:) Swoja droga nie wiem co jest grane może to od tej temperatury ale lecieliśmy 30 -35 km/h za quadem a ja miałem tętno jak nigdy 88-92 % ?! nie wiem o co chodzi..

- Przeprawa błotna. Jadę na pełnym gazie, przede mną około 2 m pas błota na całej szerokości, obok stoi fotograf i drze ryja - DAJESZ , OSTRO , ta ostro, bagienko nie było ubite, raczej konsystencja kąpieli borowinowej, no wbiłem sie koło metra w błotko, o rzesz jak bym cię dorwał fajansiarzu z aparatem... Ufajdany w błocie wsiadam i jadę dalej , XTR juz do reszty sie zbuntował i nie miałem wysokich biegów, a cholernie by sie przydały, najniższy 2 -5, lub 2-1 no ale taki młynek to był że dwa razy tylko potrzebny.

Jechałem na Hutchinsonach Cobra - po prostu zajebiste, dość szerokie i wysokie, dobrze trzymają , przez piach jak przecinak, tylko raz ugrzęzłem w piachu ale to brak techniki jazdy u mnie, lekko sie toczą, no cacy.

Generalnie jeszcze czuje sie bardzo słabo - formy nie ma i daleko do niej, muszę zwiększyć objętość treningów - taki właśnie mam plan. Teraz koło 2 tyg przerwy do zawodów, także ciężko popracuje, może będzie lepiej.

A teraz podziękowania dla Pana Langa, dobrego organizatora , za to że dla przyjeżdżający nie na 1-szym miejscu ale troszkę później (a za mną było jeszcze kilkunastu zawodników) zabrakło makaronu, upominków, oraz za brak myjki , tzn była ale bardzo krótko czynna... mnie nie było dane umyć rower i włochate łydy. Najważniejsze że Lang będzie w TV..:), i ja sie teraz pytam gdzie jest krzyż !?!?! Amen


Kategoria zawody


  • DST 14.80km
  • Teren 14.80km
  • Czas 00:50
  • VAVG 17.76km/h
  • VMAX 41.30km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • HRmax 193 ( 10%)
  • HRavg 151 ( 78%)
  • Kalorie 931kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

MTB Gdańsk Czyżewskiego - !!! zmiana łańcucha !!!

Sobota, 9 października 2010 · dodano: 10.10.2010 | Komentarze 1

HR - 104 % :)
wtl 220 gr
ftl 8 gr
strefa 76-89 %
- tin 0:06:00
- tov 0:44:00


Kategoria teren, zawody


  • DST 38.15km
  • Teren 38.15km
  • Czas 01:56
  • VAVG 19.73km/h
  • Temperatura 34.0°C
  • Kalorie 1330kcal
  • Podjazdy 650m
  • Aktywność Jazda na rowerze

MTB Kadyny - pełen syf, znowu gleba ....ZMIANA łAńCUCHA !!!

Sobota, 10 lipca 2010 · dodano: 10.07.2010 | Komentarze 3

trasa fatalna , prawie caly czas głęboki piasek, reszta głównie płyty betonowe, podjazdy fajne ale generalnie lipa. zaliczone kolejne gleby , noga znowu rozje....,


Kategoria teren, zawody


  • DST 88.00km
  • Teren 88.00km
  • Czas 04:48
  • VAVG 18.33km/h
  • VMAX 53.90km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRavg 149 ( 75%)
  • Kalorie 2860kcal
  • Podjazdy 1650m
  • Aktywność Jazda na rowerze

skandia sopot 2010 - 28 , open 74 - Nowy ŁAńCUCH !!!!

Niedziela, 27 czerwca 2010 · dodano: 27.06.2010 | Komentarze 1

WTL 672 GR
FTL 31 GR
STREFA 75-89 %
-TIN 2:43:58
-TOV 1:36:50


Kategoria teren, zawody


  • DST 61.00km
  • Teren 61.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 21.53km/h
  • VMAX 48.30km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • HRmax 166 ( 93%)
  • HRavg 152 ( 85%)
  • Kalorie 1922kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

MTB Bytów - zaginiony w akcji .. i wk....

Sobota, 5 czerwca 2010 · dodano: 05.06.2010 | Komentarze 1

qrwa kto tak chujowo przygotował trase ??!!!

mrp 177
arp 175
wtl 460 gr
ftl 15 gr
strefa 83-93 %
-tin 2:27:34
-tov 0:12:55


Kategoria zawody