Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi exocet z miasteczka 3city. Mam przejechane 21889.63 kilometrów w tym 10073.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.22 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 119777 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy exocet.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2011

Dystans całkowity:554.20 km (w terenie 376.80 km; 67.99%)
Czas w ruchu:28:18
Średnia prędkość:19.58 km/h
Maksymalna prędkość:52.00 km/h
Suma podjazdów:7401 m
Maks. tętno maksymalne:184 (101 %)
Maks. tętno średnie:166 (92 %)
Suma kalorii:20943 kcal
Liczba aktywności:14
Średnio na aktywność:39.59 km i 2h 01m
Więcej statystyk
  • DST 23.80km
  • Teren 23.80km
  • Czas 01:34
  • VAVG 15.19km/h
  • VMAX 41.30km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 180 ( 97%)
  • HRavg 152 ( 83%)
  • Kalorie 1315kcal
  • Podjazdy 590m
  • Aktywność Jazda na rowerze

objazd Matemblewo XC

Środa, 29 czerwca 2011 · dodano: 29.06.2011 | Komentarze 2

cad avg 70..:(, max 99
Uphil max 29%

5 kółeczek na trasie, niestety kaseta 11-32 razem z blatem 28 to za mało, ostatni podjazd końcówkę podchodziłem.
W piątek i sobotę leje, także będzie wesoło.., zjazdy ciekawe, troche bardziej zaorane niż w zeszły roku.


Kategoria teren


  • DST 49.20km
  • Czas 01:51
  • VAVG 26.59km/h
  • VMAX 44.25km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • HRmax 173 ( 94%)
  • HRavg 145 ( 79%)
  • Kalorie 1465kcal
  • Podjazdy 150m
  • Aktywność Jazda na rowerze

No nic, będe musiał sie narąbać...

Wtorek, 28 czerwca 2011 · dodano: 28.06.2011 | Komentarze 2

CAD avg 85,max 142
130-153 1:23:23
154-184 0:20:15

Mocno wyluzowany, nie przeczuwający jeszcze rodzinnych rewelacji, wybrałem się na tlenowa jazdę, z 6-ma sprintami po 30 sek z max kadencją, fajnie się jechało, pilnowałem zeny za bardzo nie wyjść ze strefy, generalnie fajna lekka jazda.
W domku późna szamka, dzwoni mój brat, ze jest w okolicy i chce wpaść. Nie widziałem go z miesiąc odkąd go obrobili ( albo raczej zgubił ) pod sklepem z portfela. Przychodzi , normalnie se gadamy jak to bracia, a on w łapach trzyma kopertę, coś przeczuwam.., ale nic, nie pytam.. W końcu młody wręcza mje papeterie i oznajmia ze pod koniec sierpnia zmienia stan cywilny.. Ocipiałeś - mówię od razu do małolata ( no nie taki znowu bo 3-ka z przodu jest), trochę się powymienialiśmy argumentami - ale widzę ze klamka zapadła, przybiłem piątkę i mówię mu żeby pamiętał, iż każdy facet myśli że kobieta po ślubie się nie zmieni a one się zmienią, a on na to (drań zna staropolskie powiedzenia :) ), że każda kobieta myśli że facet po ślubie się zmieni,..a oni się nie zmieniają. Normalnie się na tym weselu napierdolę.., kto wie , może nawet będzie wleczone ;)




  • DST 42.44km
  • Teren 36.20km
  • Czas 02:15
  • VAVG 18.86km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 165 ( 89%)
  • HRavg 140 ( 77%)
  • Kalorie 1671kcal
  • Podjazdy 640m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czerwony znaczy na Wejherowo

Niedziela, 26 czerwca 2011 · dodano: 26.06.2011 | Komentarze 0

Cad AVG 73 , max 146
Uphil 13,4 km, 0:55:30, max Incline 11%
130-148 0:51:45
148 -184 0:45:34

Wczoraj piękny dzień spędzony w Łebie na wodzie, w końcu otworzyłem sezon windsurfingowy. Lekko obolały pomyślałem że dobrym pomysłem na dziś będzie jazda w tlenie, niestety podjazdy troszkę wysadziły mnie poza strefę ;). Oczywiście pogubiłem trasę w Dęptowie kilka razy, ale ponoć sam Chuck Noris też się kiedyś zgubił...także wstydu nie ma .


Kategoria teren


  • DST 51.34km
  • Teren 42.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 21.69km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 169 ( 92%)
  • HRavg 141 ( 77%)
  • Kalorie 1750kcal
  • Podjazdy 465m
  • Aktywność Jazda na rowerze

TPK

Piątek, 24 czerwca 2011 · dodano: 24.06.2011 | Komentarze 0

CAD avg 79, max 137
76-89 1:16:44
89-92 0:21:35
Max incline 13%

Chciał pojechać do Matemblewa żeby zrobić kilka kółek na trasie BT, ale zaskoczony deszczem - obrócił się i zapie.... do domu


Kategoria teren


  • DST 42.15km
  • Teren 33.00km
  • Czas 02:05
  • VAVG 20.23km/h
  • VMAX 47.16km/h
  • HRmax 181 ( 98%)
  • HRavg 146 ( 80%)
  • Kalorie 1561kcal
  • Podjazdy 557m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Big Kack i podjazdowe okolice

Środa, 22 czerwca 2011 · dodano: 22.06.2011 | Komentarze 2

cad avg 75, max 110
Uphil 12 km, 44:20 min, max incline 11%

Miał być powtórzeniowy i był, 5 pętli podjazd z Big Kacka nach Karwiny I potem zjazd curik.., na podjeździe starałem się mieć kadencje 85-95 żeby nie jechać za siłowo. Wcześniej wpadłem do Faścika, który fastem :) wyregulował X0, Faścik otrzymał też próbkę opracowanego naukowo...koksu :)

Prawo serii trwa nadal, po poniedziałkowo / wtorkowej wymianie jakiejś tulei, dziś padło jakieś koło dwu-masowe czy coś, nie interesowało mnie jak to wygląda ale kur.. ile kosztuje..




  • DST 23.60km
  • Teren 23.60km
  • Czas 01:10
  • VAVG 20.23km/h
  • VMAX 47.80km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 184 (101%)
  • HRavg 159 ( 88%)
  • Kalorie 1042kcal
  • Podjazdy 373m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dęptowo = interwałowo

Wtorek, 21 czerwca 2011 · dodano: 21.06.2011 | Komentarze 1

cad avg 74 :( , max 170
163-184 0:44:01 , pulsometr pokazał 184...
uphil - max incline 19%

No i rowerek sprawny. Nareszcie można polatać w pełnym zakresie. Przez najbliższy czas treningi będą krótsze ale za to bardziej intensywne..
Pojechałem dzis trasa XC nr II, objeżdżana regularnie przez Treka, i zauważyłem maciupeńki progres, najbardziej strome podjazdy jadę 28 -28, a jeszcze miesiąc temu 28-36.., ale to może dłuższa przerwa w jeżdżeniu to powoduje. Niestety jest tez gorszy objaw - szybko łapie zadyszkę, a to znaczy brak wytrzymałości.., a to dlaczego ??..... Toć zimę przepracował ja ciężko..




  • DST 23.95km
  • Czas 01:10
  • VAVG 20.53km/h
  • VMAX 40.20km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 69m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podziekowania dla Urzedu celnego..

Poniedziałek, 20 czerwca 2011 · dodano: 20.06.2011 | Komentarze 0

cad - avg 91, max 180 ;) - to się mi udało

,,uje !! Przetrzymali mi przerzutkę nabyta drogą kupna ponad tydzień, cło policzyli, także X.0 wyszedł nie aż tak okazyjnie. Ale co tam jest w końcu. Niestety manetkę lewą ( zakup w Polonii ) musiałem odesłać - uszkodzona. Tjaa..
Przygód z autem ciąg dalszy - nawet nie chce mi się pisać , kurwa. Cała kasa, calusieńka jaka odkładałem na przełajówkę - poszła w naprawy, a to jeszcze nie koniec bo obecnie jestem bez auta. Rower znaczy napęd niekompletny, także dzisiaj jechałem z wyższa kadencją..;) ;) , tako miałem z przodu jedynie 28 a z tyłu max 7..
Ciekawostka - SRAM X.0 dziś przed 20.00 odebrany z poczty - założony i bez regulacji chodzi super.., ciekawym jak w trudniejszym terenie..
Dystans po tygodniowej przerwie marniutki ale ważne że się ruszyłem, bo bebzon rośnie w tempie jakiego na rowerku nigdy nie osiągnę...:)




  • DST 34.44km
  • Teren 31.90km
  • Czas 02:43
  • VAVG 12.68km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • HRmax 179 ( 99%)
  • HRavg 166 ( 92%)
  • Kalorie 2558kcal
  • Podjazdy 1180m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Prawo serii - Karpacz MTB Powerade - 2011

Wtorek, 14 czerwca 2011 · dodano: 14.06.2011 | Komentarze 7

CAD 77, max 134,
Uphil 15,6 km - 1:34:20, max 26%
strefa 76-89 0:18:43
strefa 90-100 2:22:41


Stałem ja sobie zadowolony w sektorze a z górek powolusieńku mgła schodziła ...

Karpacz MTB 2011 - 9 © exocet


Temperatura 14 stopni, ale adrenalina rozgrzewała. Pierwszy podjazd około 4 km, czołówka jedzie ponad 25-30 km/h, ja 14-16 max. Słaby jestem to i start słaby, ale w miarę dystansu jakby lekusieńko lepiej jadę, około 20 km fajny długi podjazd i tam już było dobrze, zresztą widać poniżej jak mi się kopara krzywi ;)

" title="Karpacz MTB 2011 - widać że sie lepiej na podjazdach czuję :)" width="600" height="400" />
Karpacz MTB 2011 - widać że sie lepiej na podjazdach czuję :) © exocet


No to jak już myślałem że Absalon to już prawie jestem .., zjeżdżać nam kazali.., może na fotce wygląda to niewinnie, ale uwierzcie.. było wesoło ..

" title="Karpacz MTB 2011 - 7" width="600" height="400" />
Karpacz MTB 2011 - 7 © exocet


Na kolejnym dłuuugim podjeździe, jechałem jakieś 15- 20 m za takim ziomkiem co miał podobne tempo do mojego , jak się później okazało całą resztę odstawiliśmy dość konkretnie, całą resztę za nami, bo czołówka pewnie już wsuwała makaron na mecie.
Ale noga podawała coraz lepiej. Wcześniej na trasie na chwile zrównałem się z Moonspellem bo padła mu tylna zmieniarka a na zestawie 3 - 5 to u Golonki słabo , jednak szybciutko mnie drań doścignął i zostawił mocno z tyłu. Dopiero na mecie miałem okazje z nim porozmawiać. Od 5 rano padało dopiero na godzinkę przed starem przestało lać, błota dużego jednak nie było.

" title="Karpacz MTB 2011- 8" width="600" height="400" />
Karpacz MTB 2011- 8 © exocet


I tera tak, ziomka przede mną na zjeździe myknąłem, tak tak - ja na zjeździe ;) , i dzida , jest 27/28 km - kolejne podjazdy, w końcu zajebisty singielek , nie wiem ile miał , jechałem długo , to na podjeździe ogień to zjazd, między drzewami , jest super, właśnie zapodałem sobie magnesLife i carbo i...., coś mje panie nie pasuje, bo mogę kręcić tylko jedną nogą. Zatrzymuje się - patrze - a tam Crank braders z ułamaną ośką , tytanową zresztą. K.U.R.W.AAAAA. Po kilku sekundach dotarło do mnie ze dla Exoceta, zwanego lokalnie Mesiem wyścig się skończył.

" title="Karpacz MTB 2011 - 6" width="600" height="400" />
Karpacz MTB 2011 - 6 © exocet


No dylam z buta do drugiego bufetu i dopiero wkurw mnie wziął konkretny jak pierwsi zaczęli mnie wymijać po około 10 minutach, no nic, trzeba się na metę dostać. Na bufecie spotkałem girl z teamu ASP Pol, ale jakaś dziwna bo Che nie znała..?!?. Obsługa skierowała mnie na drogę asfaltowa około 10 km do Karpacza , miało być płasko.., tjaa , płasko , zeszło mi dwie godziny i tak w końcu ekipa powerade która jechała na metę busem 5 km przed K mnie zgarnęła. Próbowałem jechać kręcąc jedną girą, ale efektem tego rozjebałem czujnik kadencji..:)

Michał w końcu naprawił zmieniarkę i jechał do końca, Krzysiek po początkowym ogniu musiał lekko odpuścić z powodu kontuzji ręki ( co się nabawił przy dzwonie na powrocie z FC Sopot). Także cały czas coś.
Znaki. To już były konkretne znaki - prawo serii niestety jeszcze się nie wypełniło...

Poszlim do pensjonatu, umylim to i owo , i rowery, czas do domu. Wszystko pięknie , gadamy se w aucie że ten podjazd zajebisty a ten zjazd to też super, w ogóle trasa najlepsza z cyklu ( bo to prawda). Ostrów Wlkp, jest znak na skrętka nach Kalisz, a pedał sprzęgła został w podłodze.. . He he he, śmiejmy się, w pizdu. Auto nie pojedzie , do domu jakieś 6-7 godzin jazdy. No nic, szukamy pomocy drogowej - a to przecie Niedziela , no to nie znależlim, jeden mechanik mówi ze może podjechać rano i obluka co i jak, no to kimamy w 3 osoby w autku, miejsca na styk. Szczęściem auto popsuło się przy Statoilu, także monitoring i rowery mogły spać na haku. Rano jest szefuńcio i mówi że na 99% jest to WYSPRZĘGLIK i albo jest zew. i to będzie super bo to godzinka i tanio, albo wew, a to przejebane w każdym kierunku.., no zgadnijcie jaki był ;) :)- prawo serii, nie skończyło się ooo nie. Szefuńcio mówi że ma na warstacie pełno furek ale coś podziała , a my że pilnie bo w 3city robota czeka, a na Krzyska egzaminy. No to kierownik bierze linkę i gada że holujemy na bajzel i tak się zabiera za naprawę, cacy, jest około 8.00 to do wieczora może da rade !!??!! Wsiadam za kółko - auto nie chce odpalić. A ja chce kogoś zajebać !! Padł rozrusznik - jak się później okazało. Laweta - koszty dodatkowe, bawmy się karwa.. Autko po godzinie na podnośniku i działają we dwóch. Uwinęli się do 18.30, przychodzi do płacenia, wziął i tak mało, ale ja płacze bo to kasa na życie normalne, co robić, trzeba wybulić.
Na tym prawo serii się skończyło.
A nie , w zasadzie to jeszcze dziś - środa 15.06- na celnym za tylnego SRAMA X.0 cło mi policzą.

Maratony, te kurna maratony. A mówili że w prawdziwym MTB lekko nie jest, ale że auta padają..?!?


Kategoria zawody


  • DST 12.20km
  • Czas 00:39
  • VAVG 18.77km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • HRmax 173 ( 96%)
  • HRavg 140 ( 77%)
  • Kalorie 460kcal
  • Podjazdy 235m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pstrąg po Kowarowsku ;)

Sobota, 11 czerwca 2011 · dodano: 14.06.2011 | Komentarze 0

CAD 79, max 111
Uphil max 11%

No to żeśmy dojechali ( Moonspell - Michał, Krzysiek und Ja ) do Karpacza na kolejna edycje Powerade, z rańca,problemów z wczesnym zakwaterowaniem nie było ;), w ciągu dnia ruszyliśmy na obiadek do Kowarowa, okazało się że mają pstrągi z własnej hodowli. Podali. No wiecie jakie , takie duże świeżutkie z czosnkiem masełkiem i innymi frykasami. Bajka. Po tym obżarstwie Krzyś pojechał na przełęcz Okraj, my pognaliśmy na pierwsze kilometry trasy maratonu. Niestety jakaś nieznaną przyczyna nie jechało mi się lekko ;), a droga cały czas pod górę. Michał za to narzucił mocne tępo rozgrzewkowe, pewnie ma wielki żołądek. Pechowo zaskoczył nas deszcz także zjechaliśmy do bazy. Za to nasz kolega jadąc na przełęcz napotkał siedem ( tak ..7 ) czeskich kolarek, co stały biedne na drodze i próbowały zmienić u jednej dętkę, co to snejjjka złapała. Nasz dzielny bardzo towarzysz zaproponował pomoc, długo to jakoś szło ale trudno się dziwić bo ponoć urodziwe te Czeszki jak ..urodziwe Czeszki. W pewnym momencie jedna panna z za południowej granicy podeszła i zaproponowała koledze K - "pompeczku" , a ten młody , nie doświadczony jeszcze zawodnik ( ;) ), myślał że chodzi jej o urządzenie do napychania powietrzem dętki.. . Eh ta młodzież, tylko komputery i fast foody, nic o życiu nie wiedzą. W dodatku ten gamoń nie zaprosił panien do nas, nawet nr telefonu nie dostał. Pech.
Wiecie co to jest prawo serii ?? Bo to był pierwszy pech z lawiny pechów których doświadczyliśmy na zawodach i w drodze powrotnej. Symptom. Wskazówka od Najwyższego. A miało być tak pięknie, światła, kamery, wywiady, ja już się widziałem w Cannes.


Reszta w kolejnym odcinku..




  • DST 33.30km
  • Czas 01:21
  • VAVG 24.67km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRmax 166 ( 91%)
  • HRavg 138 ( 76%)
  • Kalorie 946kcal
  • Podjazdy 163m
  • Aktywność Jazda na rowerze

miało padać i...padało

Środa, 8 czerwca 2011 · dodano: 08.06.2011 | Komentarze 2

cad : avg 85, max 139
136-153 ( 75-85%) 0:41;58
Uphil max 4%

Plan na dziś był taki żeby się rozruszać przed Karpaczem, pojechać około 90 min, kadencja miedzy 80 -90 ( i to się udało).
5 x sprint - kadencja max.

Chciało mie się dzisiaj bardzo pojeździć, nawet wstępna prognoza o ulewie mnie nie zniechęciła, w zasadzie tylko na powrocie mnie dorwało oberwanie chmury, ale za to z lekkim bonusikiem w postaci gradu..