Info
Suma podjazdów to 119777 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2012, Listopad7 - 0
- 2012, Październik15 - 0
- 2012, Wrzesień13 - 0
- 2012, Sierpień20 - 0
- 2012, Lipiec20 - 10
- 2012, Czerwiec19 - 15
- 2012, Maj20 - 14
- 2012, Kwiecień19 - 10
- 2012, Marzec24 - 12
- 2012, Luty24 - 9
- 2012, Styczeń22 - 6
- 2011, Grudzień22 - 6
- 2011, Listopad8 - 2
- 2011, Październik16 - 6
- 2011, Wrzesień16 - 8
- 2011, Sierpień20 - 4
- 2011, Lipiec12 - 4
- 2011, Czerwiec14 - 20
- 2011, Maj18 - 52
- 2011, Kwiecień22 - 44
- 2011, Marzec26 - 53
- 2011, Luty27 - 14
- 2011, Styczeń19 - 2
- 2010, Grudzień23 - 9
- 2010, Listopad12 - 10
- 2010, Październik9 - 2
- 2010, Wrzesień7 - 1
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec16 - 3
- 2010, Czerwiec17 - 3
- 2010, Maj17 - 0
- 2010, Kwiecień8 - 0
- 2010, Marzec4 - 0
- DST 89.80km
- Teren 81.70km
- Czas 04:43
- VAVG 19.04km/h
- VMAX 50.50km/h
- Temperatura 14.0°C
- HRmax 180 ( 99%)
- HRavg 147 ( 81%)
- Kalorie 2601kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
TPK - objazd trasy Skandii Gdańsk
Sobota, 21 maja 2011 · dodano: 21.05.2011 | Komentarze 6
wtl 595
ftl 39
strefa 76-89 2:50:52
powyej 0:49:23
Ale jestem wkurwiony, no nie lubię się umawiać z ludźmi na objazd-rozpoznanie trasy zawodów, a ci zaczynają wyścigi, może i tego dnia byłem bez formy ale tempo nie było lekkie od początku, takżewięc starą zasadą jechałem swoim tempem jednak co jakiś czas zapominałem o strefie i starałem się dogonić peleton. Tak czy siak czekali za kare, tylko po jaki chuj tak zapierdalali - bo na moje pytanie czy ktoś zapamiętał trasę jakoś przytaknięcia nie było. Podziękowania dla Piotra co się po mnie wrócił, jak tylny XTR przyjął gałąź i chwile trwało zanim wszystko działało , oczywiście reszta pojechała w pizdu , ja skręciłem nie tam gdzie trzeba i gdyby nie Puchaty to bym sobie zwiedził nieznaną część TPK-owskiego lasu.
Generalnie Skandia Gdańsk będzie baaardzo wymagająca kondycyjnie ( to już chyba tradycja ) a jak jeszcze tak jak dziś czyli mokro i błoto , się będzie działo .., w siodle na Grand Fondo będzie koło 5 godzin spokojnie jak nie ponad.. Kilka podjazdów rodem z solidnego XC.., fajne singielki, oj grubo grubo. Nawet nie porównuje tego z Chodzieżą..:) Na trasie sporo przeszkód coś jakby z przełajów, ale albo uprzątną albo lekutenko zmienia trajektorie zapierdalania po TPK.
Szczęśliwym trafem Piotr znaczy się Puchaty zabrał ze sobą bardzo zaawansowane urządzenie elektroniczne zwane dalej Garminem Piotra i track jest wgrany.., chyba. Tylko ja też wolał bym mieć w głowie ta traskę...
Także może się uda w tygodniu tym albo następnym pojechać i już się przygotować. Jak zjechaliśmy już tylko zChemikiem do Kacka zachciało mi się żeby pokazał mje nowy około 2 km podjazd interwałowy. Pokazał. Pożałowałem...:)
Komentarze
Pozdrawiam :)