Info
Suma podjazdów to 119777 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2012, Listopad7 - 0
- 2012, Październik15 - 0
- 2012, Wrzesień13 - 0
- 2012, Sierpień20 - 0
- 2012, Lipiec20 - 10
- 2012, Czerwiec19 - 15
- 2012, Maj20 - 14
- 2012, Kwiecień19 - 10
- 2012, Marzec24 - 12
- 2012, Luty24 - 9
- 2012, Styczeń22 - 6
- 2011, Grudzień22 - 6
- 2011, Listopad8 - 2
- 2011, Październik16 - 6
- 2011, Wrzesień16 - 8
- 2011, Sierpień20 - 4
- 2011, Lipiec12 - 4
- 2011, Czerwiec14 - 20
- 2011, Maj18 - 52
- 2011, Kwiecień22 - 44
- 2011, Marzec26 - 53
- 2011, Luty27 - 14
- 2011, Styczeń19 - 2
- 2010, Grudzień23 - 9
- 2010, Listopad12 - 10
- 2010, Październik9 - 2
- 2010, Wrzesień7 - 1
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec16 - 3
- 2010, Czerwiec17 - 3
- 2010, Maj17 - 0
- 2010, Kwiecień8 - 0
- 2010, Marzec4 - 0
- DST 77.40km
- Teren 77.40km
- Czas 02:59
- VAVG 25.94km/h
- VMAX 47.40km/h
- Temperatura 5.0°C
- HRmax 163 ( 90%)
- HRavg 136 ( 75%)
- Kalorie 1702kcal
- Aktywność Jazda na rowerze
nach Osłonino und zurick
Niedziela, 27 marca 2011 · dodano: 27.03.2011 | Komentarze 5
l 34
Nieee, q...a, o 8.30 Panowie drogowcy zaczęli kopać mi pod domem rowy, Czy Panowie mogą przestać tak NAPIERDALAć ?!?! Albo w dupie , i tak już wstałem, dziś pierwsza jazda na szosie , w końcu Jamis przybył..
Miało być pięknie, o matko jak miało być cudownie, szosa - połykacz kilometrów, niesamowite prędkości, nie chciałem być jak pisała koleżanka z BS Tommy Lee Jones w Ściganym, ja chciałem byc Asem z Hydrozagadki, tjaa, qrwa szosy mi sie zachciało.. Nie jestem Asem..:( jeno maxymalnie Złym Maharadżą albo gorzej Karłem z nożem... . Napad agresji i frustracji w czasie jazdy
Wiatr znowu daje centralnie na ryjek - to już nie jest śmieszne , normalnie nie mam przyjemności z jazdy.
Wrażenia ? Bolą plecy, łokcie , nadgarstki stawy dostały konkretnie, ale mam wkurwa, tak mi nie szło, poznałem na nowo znaczenie zwrotu Polskie drogi..,
w piz..u wszystkie nierówności odczuwasz jak by ktoś cię młotkiem po stawach naparzał. Oponki cieniutkie ledwo równowagę utrzymuje a wicherek tez swoje robi.. Pełna frustracja. Na cholerę mnie to było?!? Normalnie boje sie zjazdów na tym tym czymś, w zakręty tez z "dużą" dozą nieśmiałości wchodzę, o ja..
Jaka ta moja Merida jest zajebista ... .
Jeszcze ta banda debili co bocznymi drogami na półwysep jedzie, przecie i tak nie ma korków teraz , a ci rajdowcy mijają mnie o włos, na 60-tce 120 gnają bo im sie spieszy na rybę do Władka. Gdzie jest Policja , łapać kryminalistów, chwile później mijał mnie radiowóz z nie mniejsza prędkością.. brak słów.
Słońce wyszło to i sie pojawili niedzielni rowerzyści , w sumie to fajnie, lepiej niż by mieli siedzieć przed TV, ale coś mnie ostatnio ominęło ?? Zegar przestawiłem.. . Ale jakoś nie pamiętam żeby zmieniono u nas kierunek ruchu na lewostronny..
Normalnie mnie roznosiło jak nigdy, Pudzian kurna dawaj, rundka albo dwie i zobaczy zaraz kolarskie MMA ..
Gdy już taki byłem zdołowany, nareszcie dostałem wind at my back i kawałek asfaltu bez oznaki korozji i ... Jamis poszedł, no kurde poszedł i bez ściemy napisze że mnie sie spodobało. He he he, jestem jednak Asem !! Nooo jak tak ma być to jest ok, tylko ze po paru km znowu wjechałem w strefę dziur na drodze. Nie wiem co dalej będzie, może trzeba cus poprzestawiać siodełko i mostek, bo jak moje stawy mają dostawać taki wpierdol to Jamis pójdzie w świat. Zobaczymy
" title="As - Hydrozagadka" width="312" height="240" />
As - Hydrozagadka© exocet
Komentarze